Hermiona - Severus...
Blog > Komentarze do wpisu
« Patronus II
2. Gdzie się podziały tamte ... »

1. Gdy dzieci się nudzą
Z góry ostrzegam, że to co przeczytacie jest... po prostu głupie. Ale Wen się uparł, żeby coś głupiego napisać, no to jest. No nic, czytajcie, czekam z pokorą na ostrą krytykę.

- Rusz się, do cholery, ręce mi zaczynają drętwieć!

- Zamknij się Smarku, nie mogę znaleźć miejsca!

- Chłopcy, naprawdę, nie musicie się obrażać…

- Albusie, wiesz, że to niemożliwe, więc daj sobie spokój. I tak ich nie przekonasz.

- Ma pan rację, profesorze. Nie da się przekonać kogoś, kto zachowuje się jak dziecko.

- Kto tu niby jest dzieckiem?!

- Ty Syriuszu…

- Gówniarz…

- Ciebie, Severusie, panna Granger też chyba miała na myśli.

- …

- …

- Granger…

- Tak wiem, szlaban. O której?

- Jutro, o dwudziestej w moim gabinecie. Spieprzaj ze mnie, kundlu!

- Mówiłam, że dzieci?

- Przecież widzisz, że tu nie ma innego miejsca!

- To je sobie wyczaruj!

- Remusie, czy oni zawsze muszą się tak drzeć, jak są razem w jednym pomieszczeniu? Uszy od tego puchną…

- Obawiam się, że tak Harry. Niektórzy się nie zmieniają…

- I zostają na poziomie dzieci…

- Granger!!

- Mógłby mi się pan nie drzeć do ucha?! Przecież jestem tuż obok, jakby pan nie zauważył!

- Ciężko nie zauważyć tych twoich kudłów tuż przed moją twarzą!

- No to niech się pan nie wydziera!

- Będę się wydzierał, kiedy będę miał na to ochotę, a tobie nic do tego! Szlaban!

- Znowu?! No przecież już dostałam!

- To masz drugi!

- Zamknijcie się oboje! Nie jesteście tu sami!

- Black! Zabieraj ten łokieć z moich żeber! Wystarczy, że Granger na mnie leży!

- Przecież ja na panu nie leżę!

- Nie wcale, to pewnie tylko moja wyobraźnia, tak?

- Perwersyjna wyobraźnia…

- Potter… Zdajesz sobie sprawę, że za to zdanie czeka cię przemiły tydzień z panem Filchem?

- Zawsze mnie zastanawia, jak ty to robisz, Severusie. Powiedzieć „przemiły” z taką dawką sarkazmu… Zadziwiające…

- Albusie. Milcz.

- Jak sobie życzysz, ale jeśli będziecie chcieli usłyszeć moje zdanie na jakiś temat, to na to nie liczcie.

- Remuuus, zostało tam jeszcze trochę tej Ognistej?

- Nie, Syriuszu, obawiam się, że wypiliście już wszystko.

- Co za durny gabinet! Niby jest w nim wszystko, a jak już coś potrzebne, to nie ma.

- Wiesz, Black, wszystko ma swoje ograniczenia, nawet gabinet dyrektora. Chociaż nie, twoja głupota stanowi wyjątek.

- … Czy ty mnie właśnie obraziłeś?

- Zaskakująca dedukcja, Black! Jak ty to zrobiłeś?

- …

- Granger!

- Co znowu?!

- Odsuń. Się. Ode. Mnie.

- Jakby pan nie zauważył, to nie mogę!

- Nie podnoś na mnie głosu!

- O, a pan to może się wydzierać, ile wlezie?!

- Owszem! Jako, że jestem nauczycielem, mam ten przywilej!

- To znaczy, że profesor Lupin też może tak wrzeszczeć?! I profesor Dumbledore?! I profesor Black?!

- Hermiona, ile razy ci mówiłem, że nie musisz mnie nazywać profesorem?

- Milcz, Syriuszu, i odsuń się ode mnie na tyle, ile się przysunąłeś! Ile razu ci mówiłam, że nie masz mnie podrywać?!

- Pedofil…

- Zamknij się, Smarku! Ależ Hermiona, daj spokój, przecież wiesz, że ci się podobam, więc w czym problem?

- W tym, że mnie nie interesujesz! A jeśli już chcesz wiedzieć czemu, to dlatego, że podoba mi się ktoś inny!

- Serio? Czemu nic nie mówiłaś wcześniej? To Ron?

- Och, przymknij się Harry, nie, to nie jest Ron.

- No to kto?

- Właśnie, kto?

- Dajcie mi spokój! Profesorze, mógłby się pan troszkę przesunąć?

- A widzisz tu, Granger, jakieś miejsce?

- No nie, ale myślałam, że mógłby się pan postarać, bo nie dosięgam.

- To sobie przedłuż rękę.

- …

- Czekaj…

- … Co wy, do cholery, robicie?!

- Miejsce, ślepoto!

- I to niby ja jestem pedofilem, tak?! Ja przynajmniej nie leżę na uczennicy!

- Ja na niej nie leżę, kretynie!!

- Widać…

- Black, jeszcze jedno słowo, a skręcę ci kark.

- Spróbuj tylko.

- Chcesz tego?...

- …

- …

- Severusie, uspokój się!

- Miałeś się nie wtrącać, Albusie.

- Wiem, Remusie, ale oni się tu przecież zaraz pozabijają!

- Syriusz, nie daj się!

- Potter, stul dziób!

- Nie drzyj się na niego, Smarku!

- Bo co mi zrobisz, kundlu?!

- ZAMKNIJCIE SIĘ WSZYSCY!!!

- …

- …

- …

- …

- …

- Od razu  lepiej…

- Granger, jeszcze raz podniesiesz na mnie głos…

- …

- …

- …

- …

- …

- …

- Co ty robisz?

- Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać…

- Hermiona… Chcesz powiedzieć, że ja ci się nie podobam, bo wolisz… wolisz… Smarkerusa?!

- Nie nazywaj go tak! I to wcale nie jest prawda!

- To czemu go pocałowałaś?!

- A co, nie wolno?!

- Hermiona…

- Czego, Harry?!

- … Nic takiego…

- Ktoś jeszcze ma coś do powiedzenia?!

- …

- …

- …

- …

- Czemu to zrobiłaś?

- Czy naprawdę muszę odpowiadać?

- Nie…

- !

- Powiesz mi na szlabanie.

- …

- Słyszycie to?

- Co?

- Ktoś grzebie przy drzwiach.

- Bombardus!

- Minerwo, musiałaś mi wysadzać drzwi?

- A jak niby miałam je otworzyć? Merlinie! Co to ma być?! I skąd tu tyle butelek?!

- Wiesz, zatrzasnęły się drzwi, a chłopcy dorwali się do mojego barku…

- Albusie, jak mogły ci się zatrzasnąć drzwi?!

- Sam się nad tym zastanawiam…

- Jak długo tu siedzicie?

- No jakieś pięć butelek Ognistej…

- A w przeliczeniu na czas?

- Ile to wyjdzie Remusie? Cztery godziny?

- Coś w tym rodzaju.

- Ale co ich, do licha, podkusiło, żeby grać po pijaku w Twistera?!

- … Nudziło im się…

czwartek, 17 czerwca 2010, ines_mp
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »

Dodaj komentarz »
Komentarze
nox92
2010/06/17 20:47:00
Fantastyczna. Czy mogę się spodziewać ciągu dalszego ;d? Nie spodziewałam się takiego końca, myślałam, że jakieś zaklęcie w nich uderzyło, a tu coś takiego. No proszę ;d. Czekam z niecierpliwością. Pozdrawiam i życzę weny Nox:*
PS. Pierwsza ;d
-
fenisel
2010/06/17 20:48:04
Dziwne... Wszystko ok i fajnie się czytało, ale odpowiedz mi na jedno.. Jak oni się zaplątali, że miejsca nie mieli ?
PS. NOX!!
-
fleur.m
2010/06/17 20:48:59
O fuck ^ ^ O tak, tak, tak, tak, tak! Genialne! O boże brzuch mnie już boli! Ines, jesteś świetna! *tarza się po łóżku ze śmiechu* O rany, łzy mi z oczu płyną, a mąż znów patrzy jak na idiotkę :D Kocham Cię za to! Buahahaha! Cholera, nie mogę sie uspokoic :D:D:D:D
-
emmiona
2010/06/17 20:53:07
Ha ha ha!
To ostatnie zdanie mnie rozwaliło.
Snape grający w Twistera?! Jakoś sobie tego nie wyobrażam... Ha ha ha....
Pękłam... Ha ha ha:P
Muszę się z tym komentarzem pospieszyć, bo zaraz mnie ktoś uprzedzi i nie będę już pierwsza.
Więc (nie zaczyna się bla bla bla od więc) strasznie mi się podobało.
Na początku, jak czytałam, że wszyscy na sobie leżą, to sobie myślałam, że się ukrywają w jakiejś komórce przed śmierciożercami, albo utknęli w jakimś kominku, a się okazało, że oni w Twistera... Ahahaha:P
No nie mogę z tobą, na prawdę, potrafisz zaskoczyć!!!
Ah, cudowne to było. Szkoda, że takie krótkie:P ale co tam, mam nadzieję, że następna historia będzie dłuższa, bo ja to bym mogła Twoje opowiadania czytać godzinami... Ale niestety wszystko co dobre, szybko się kończy...
Dobra, wklejam komentarz i mam nadzieję, że cały czas jestem pierwsza.
Pa,
Emmiona.
-
emmiona
2010/06/17 20:54:02
NO KURZA TWARZ!!!
Jak zaczęłam pisać, to byłam jeszcze pierwsza. Wklejam, a tu już tyle komentarzy...
No dupa!!!!!!!
-
pannablack_29
2010/06/17 21:12:16
OMM ! (oh, my Merlin) Mój śmiech niesie się przez żyzne pola elizejskie w Tartarze, gdzie zły Hades puka swą sękatą laską w sufit i drze swe cudne gardło :
- Black! Zamknij swoją irytującą jadaczkę, albo za roszczę sobie praw do Snape'a!
Śmiech natychmiast cichnie. Słychać tylko przerywany chichot czarnej jak noc potomkini rodu Blacków.
- Tak lepiej - mówi opierając się wygodniej o oparcie swojego mrocznego tronu - Merlin mi światkiem, że ta kobieta miejsca tu nie za grzeje. Niech ją Zeus zabierze na Olimp, albo Posejdon do morza odmętów, bo ja z tą wywłoką użerać się nie zamierzam.
Z sufitu zaczyna nagle wystawać głowa Black, wisząca do góry nogami i mówiąca niebezpiecznym głosem :
- Zamknij się Hades! Tak dobrego dialogu już dawno nie słyszałam i mam zamiar się z niego pośmiać! - warczy złowrogim tonem - Więc zamknij jadaczkę i czytaj.
Podała mu laptopa, a jej głowa ponownie zniknęła w suficie.
Pan Podziemia niepewnie spojrzał na tekst. Po chwili dało się słyszeć tubalny śmiech Hadesa.
Wniosek : TO BYŁO NIESAMOWITE !
Pisz takich więcej, tylko mogłabyś używać mniejszej liczby postaci, bo człowiek z czasem gubi się w tym wszystkim :)
Pozdrawiam,
Panna (której nawet w Tartarze, nie chcą) Black
-
lossie
2010/06/17 21:13:57
Merlinie, ja POWINNAM pisać, ale nie mogę no! xD W Twistera. Grali sobie w Twistera. *zwija się ze śmiechu* I tyle mojego konstruktywizmu na dziś. xP

Pozdrawiam,
L.
-
claudianne95
2010/06/18 15:02:35
Wiesz co? Ja widziałam ten twój wstęp to sobie pomyślałam, że takie rzeczy jak beznadziejny tekst + Ines, się po prostu wzajemnie wykluczają, no, ale wolałam się upewnić i przeczytałam! ;)
Hahah ! To było genialne... * śmieje się jak głupia*
Świetne to było. Nie dość, ze się im drzwi zatrzasnęły i nikt nie pomyślał, żeby je wyważyć, to wypilli 5 butelek ognistej i grali... w twistera! Nie no, spodziewałabym się po tak "poważnych" ludziach jakichś szach, albo kart.. a tu twister xD
I te teksty o dzieciach... W sumie to były słuszne... Bo, zeby tak się zachowywali dorośli ludzie ;D
Spodobało mi się to, ze Hermiona tak spławiła Blacka, no, i że wyszło na to, że... pocałowała Seva!! xD Nie no wszyscy tam zebrani musieli zdębieć.. ;D
I mina Minervy też musiała być bezcenna po tym jak ich tam zobaczyła... ;P

wiesz..nie było opisów, a dało się połapać co jest do kogo! i to jest najlepsze ;D
Nie, no ta miniaturka była świetna! Ja chcę ciąg dalszyy! ;D
Ba! Ja sobie nie wyborażam jego braku!
Tak, więc pozostaje mi życzyć ci mnóstwo weny i czekać na CD !
pozdrawiam ,
Claudianne
-
Gość: Marciia, 121-164-78-94.net.stream.pl
2010/08/28 20:53:36
Boskie! A końcówka całkowicie mnie rozwaliła. Hahaha . ;D
-
m.92
2010/10/23 17:23:38
Nadrabiam zaległości w czytaniu blogów i tak natknęłam się na Twój. Przyznam, że ta miniaturka rozwaliła mnie na łopatki dosłownie. Śmiałam się przy niej jak dziecko ;D Uwielbiam motyw kłócącego się Snape'a i Syriusza :D Oby tak dalej!
-
sybilla02
2011/07/13 22:09:04
zakonczenie jest genialne...poprostu brak mi slow
-
ladydain
2011/07/19 00:29:40
O ja pier... dziu! Dziewczyno, to było genialne! Serio. Na początku myślałam, że w jakiejś komurce są czy co... to ty ich do gabinetu Dumbla wwaliłaś... ale żeby w Twistera? Rozwaliłaś mnie. Dosłownie. Aż mnie brzuch ze śmiechu rozbolał. Genialny pomysł.
Dodaj komentarz »
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog