Hermiona - Severus...
Blog > Komentarze do wpisu
« Magiczne dropsy
4. Droga »

Who's sexy?
Wiecie co? Pan Wen poczuł się zawiedziony, że tak mało go doceniacie i nie ma ochoty jak na razie pisać Drogi ani miniaturek, bo z tak małą ilością komentarzy załapał doła... Pozwolił sobie jedynie na przetłumaczenie miniaturki. Więc jeśli naprawdę chcecie czytać moją własną twórczość, to naprawdę proszę o komentarze, żebym widziała, że są ludzie, którym zależy na tym. Bo szczerze mówiąc, ja nie muszę pisać, ale zostałam przez Was namówiona do tego, więc bardzo bym się cieszyła z wszelkich komentarzy.

- Ron, naprawdę, musisz się uspokoić! – warknęła Hermiona idąc szybko w dół korytarza obok swojego przyjaciela.

- Uspokoić się? Chcesz, żebym się uspokoił? Wybacz, Hermiona, nie zamierzam się uspokajać!

Hermiona zatrzymała się i odwróciła do niego.

- To tylko praca, Ron!

Ron nachmurzył się.

- Praca z tym dupkiem.

- Ron, on nie jest dupkiem!

Ron zacisnął zęby.

- Nie chodziłaś w szkole do tej samej klasy, co ja?

- Owszem, Ron, chodziłam.

- I nie było cię, kiedy ten wielki nietoperz się nad nami znęcał?

Hermiona westchnęła i spojrzała w ziemię.

- Owszem, byłam – odpowiedziała. – Ale to było w czasie wojny. Grał swoją rolę! Ron, bądź rozsądny!

Kiedy tylko to powiedziała, zrozumiała, że szybciej namówi wielką kałamarnicę do latania, niż Ron Weasley spojrzy na Severusa Snape’a w rozsądny sposób.

Ron skrzyżował ręce.

- Ja tylko mówię… będzie cię okropnie traktował i będziesz musiała znosić każdą część jego osobowości. Dlaczego chciałabyś dla niego pracować?

Hermiona również skrzyżowała ręce.

- Stymuluje mój umysł.

Spojrzał na nią spode łba.

- Mogę się założyć, że stymuluje nie tylko to – mruknął pod nosem.

- Proszę?

- Hermiona, to dupek. Nie chcę, żebyś z nim współpracowała.

- Ty… nie chcesz?

- Musisz zrezygnować.

Hermiona gapiła się na niego z otwartymi ustami.

- Nie chcę, żebyś się zadawała z kimś takim, jak on.

Otworzyła szerzej usta.

- Poza tym, nie widuję cię wystarczająco dużo. – Spojrzał jej w oczy. – Wiesz, że dobrze nam by było razem – dokończył.

- Nie jestem twoją własnością, Ron. Jesteśmy tylko przyjaciółmi!

Jej oczy wyłapały w oddali mignięcie czegoś czarnego za zbroją.

- Ale Hermiona, możemy być dla siebie kimś więcej!

Hermiona położyła rękę na jego klatce piersiowej, żeby zatrzymać go przed zbliżeniem się do niej.

- Nie, Ron, nie możemy.

Ron odsunął się i zacisnął pięści.

- Przez niego, tak?

Wywróciła oczami.

- Kogo, Ron?

- Dupka, Hermiona. Wielkiego, tlustowłosego dupka.

- Nie nazywaj go tak!

- A jak się spodziewasz, że będę go nazywał? Ukradł moją dziewczynę.

- Merlinie, Ron, nigdy nie byłam twoją dziewczyną.

- A właśnie, że byłaś! Zawsze byłaś moją dziewczyną!

- Ron…

- Hermiona, co ty w nim widzisz?

Uniosła brwi.

- Po pierwsze, nie jest zazdrosnym palantem.

- Nie jestem zazdrosnym palantem.

- Ani moim chłopakiem, więc daruj sobie!

- Nie! Co takiego on ma, czego ja nie mam? – jęknął Ron.

Hermiona zastanowiła się nad tym. Jak mu powiedzieć, że Severus Snape przewyższa go pod każdym względem.

- Lubię jego towarzystwo – powiedziała w końcu.

Skrzywił się.

- Nie wyobrażam sobie tego.

Miała już dość.

- Wiesz, co mi się naprawdę w nim podoba? Pozwala mi być sobą. Nie mówi mi co mam myśleć, czy jak co robić. Szanuje mnie, jest inteligentny i cholernie seksowny.

- Seksowny? Uważasz, że Snape jest seksowny?

Uniosła nieco głowę.

- Owszem, tak uważam.

- On jest wstrętny! Jest paskudny i…

- Wystarczy, Ron.

- Ohydny…

- Ron, wystarczy.

- I jest przestarzały.

Spojrzała na niego gniewnie.

- Ron, dosyć już.

Ron skrzywił się.

- Wyobrażasz sobie, jak cię dotyka tymi swoimi łapami? A jeśli będzie próbował cię pocałować? Te wąskie, wstrętne wargi  spowodują, że wyschniesz i umrzesz.

- Dość!

Ron podszedł do niej z wyciągniętymi rękami.

- Musiał ci podać jakiś eliksir miłosny, albo coś. Chodź, pozwól mi sobie pomóc.

Uniosła różdżkę. Ron zatrzymał się na chwilę, po czym znów ruszył w jej stronę.

- Mogę pomóc, Hermiona. Wiesz, że wcześniej sam byłem ofiarą eliksiru miłosnego. Pozwól mi pomóc.

- Powiedziałam, że masz się trzymać z daleka, Ron!

- Hermiona… - Spróbował znowu, ale wystrzeliła w jego stronę klątwę. Szok na jego twarzy był bezcenny. Jednak był dość szybki i zdążył się rzucić na ziemię, zanim jej klątwa do niego dotarła. Hermiona obserwowała przerażona, jak zaklęcie go mija i leci dalej w stronę zbroi w oddali. Wzdrygnęła się, kiedy minęło również zbroję i uderzyło w coś za nią. Ułamek sekundy później zesztywniały Severus Snape upadł na podłogę.

- O nie! – wykrzyknęła Hermiona biegnąc do Severusa.

Ron podniósł się i również podbiegł.

- Widzisz? To szuja. Szpiegował nas!

Hermiona odwróciła się do Rona i wcisnęła różdżkę w jego policzek.

- Ron, przysięgam, że jeśli w tej chwili się stąd nie wyniesiesz, zmienię cię w kamień i wyrzucę przez okno!

Chłopak cofnął się o dwa kroki.

- Rany, Hermiona, nie musisz być taka wkurzona.

- Ani się waż przychodzić tu jeszcze raz, Ron. Przynajmniej dopóki nie zmądrzejesz.

- Świetnie – burknął. – Mam nadzieję, że będziesz niesamowicie szczęśliwa z tym swoim nietoperzem. – Odwrócił się i odszedł nie mówiąc już nic więcej.

Hermiona westchnęła obracając się z powrotem do Severusa. Cofnęła zaklęcie i przyklęknęła obok niego.

- Severusie, nic ci nie jest?

Severus usiadł potrząsając głową.

- Nie sądzę, żeby ta klątwa była potrzebna – mruknął.

- Przepraszam. Jak sam widziałeś, to była tylko i wyłącznie wina Rona.

Severus spuścił wzrok.

- Nie próbowałem podsłuchiwać. Szedłem korytarzem i usłyszałem waszą kłótnię. Nie chciałem się wtrącać.

Hermiona zmarszczyła brwi.

- Raczej powinieneś był. Może nie byłbyś teraz na podłodze.

Severus spojrzał na nią gniewnie.

- Muszę ci pogratulować, Granger. Zmyślanie różnych rzeczy na mój temat, żeby wkurzyć Weasleya było całkiem pomysłowe.

Hermiona przytrzymała jego spojrzenie.

- Niczego nie zmyśliłam, Severusie.

Prychnął.

- Stwierdzenie, że uważasz mnie za seksownego…

- Jest całkowitą prawdą.

Jego oczy rozszerzyły się w szoku. Uśmiechnęła się do niego nieśmiało.

- Mam nadzieję, że nie zażenowałam pan zbyt mocno, profesorze.

- Uważasz, że jestem… seksowny?

- Cholernie seksowny, jeśli dobrze pamiętam.

- Naprawdę?

- Z jakiego innego powodu mogłabym przyjąć tą pracę?

Zmrużył oczy.

- Sądziłem, że to z powodu twojej miłości do eliksirów, czy może to była tylko kupa bzdur?

- Nie była. Bardzo mnie interesują, ale moje zainteresowanie tobą daleko wyprzedza zainteresowanie eliksirami.

- Doprawdy?

Kiwnęła głową.

- A co, jeśli moje zainteresowanie tobą nie ograniczało się jedynie do uczennicy?

Uśmiechnęła się.

- To by znaczyło, że ta cała, paskudna potyczka z Ronem była tego warta.

- Bardzo mnie interesujesz… nie tylko, jako uczennica – powiedział śmiało Severus.

Powoli, w zamyśleniu kiwnęła głową w górę i w dół.

- Więc Ron miał prawo, żeby być zazdrosny?

- Myślałem, że między wami niczego nie ma.

- Bo nie ma.

- W takim razie, dlaczego wciąż o nim rozmawiamy?

Zachichotała.

- Nie mam pojęcia.

Sięgnął do niej ręką i pociągnął ją na swoje uda.

- Więc, mówiłaś, jaki to jestem seksowny.

Uniosła dłoń, by pogłaskać go po karku.

- O tak, bardzo seksowny… tak, jak każda część ciebie.

Przyciągając go bliżej pocałowała jego nos.

- Zaczynając od twojego nosa… - przesunęła usta na jego policzek, pocałowała go, potem drugi policzek. – Przez całą drogę w dół do  twoich stóp… ale szczególnie… właśnie tutaj.

Jej usta delikatnie pocałowały jego. Odpowiedział jej tym samym powodując, że dreszcze przeszły jej po kręgosłupie. Kiedy w końcu się odsunął, nachmurzyła się i pragnęła, by dalej ją całował.

- Nie przerywaj teraz – westchnęła Hermiona.

Severus uśmiechnął się diabelsko.

- Ja dopiero zaczynam. – Jego usta przechwyciły znowu jej i zajęły je na dość długi czas.

The End

niedziela, 29 sierpnia 2010, ines_mp
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Tagi: Hermiona Granger Severus Snape

Dodaj komentarz »
Komentarze
Gość: vampiria22, 188.33.207.7*
2010/08/29 17:51:52
pierwsza?! notka cudowna jak każda inna zresztą :) pisz dalej ;) juz się nie mogę doczekać, pozdrowienia i weny zyczę :))
-
fenisel
2010/08/29 17:54:24
Super! Ale ja już widzę ciąg dalszy jak Ron wraca i ich łapie na gorącym uczynku!
Pisz pisz pisz pisz pisz pisz i pisz ^^
-
emmiona
2010/08/29 18:03:00
Podobało mi się, ale i tak z miniaturek bardziej podobały mi się magiczne dropsy.
Ta historia też była ciekawa i wciągająca, ale w zasadzie nic specjalnego się w niej nie działo, oprócz tego, że Ron pokłócił się z Hermioną, a ona później powiedziała Snape'owi, że jest seksowny, na co on się ucieszył. Co prawda, jak ty cokolwiek tłumaczysz to to i tak jest interesujące, nawet jak nie ma w tym jakiegoś super pomysłu czy fabuły. Zresztą w końcu to nie ty wymyślałaś tą historię, więc nie mam do ciebie żadnych pretensji, szczególnie że zrobiłaś to po mistrzowsku.
A co do twojego wstępu, że twoja wena czuje się niedoceniana, to wcale ci się nie dziwię.
LUDZIE, JEŚLI WCHODZICIE NA TĄ STRONĘ I PODOBA WAM SIĘ TO, CO NA NIEJ SIĘ ZNAJDUJE, TO BĄDŹCIE TAK ŁASKAWI I NAPISZCIE JAKIŚ KOMENTARZ. TO CHYBA NIE JEST AŻ TAK SKOMPLIKOWANE ANI NIE WYMAGA SPECJALNIE DUŻO CZASU. JEŚLI AUTORKA PISZE JUŻ OD DŁUŻSZEGO CZASU, ŻE NIE ZADOWALA JĄ ILOŚĆ KOMENTARZY POD NOTKAMI, TO CHYBA POWINNIŚCIE ZADBAĆ O TO, ŻEBY SIĘ TO ZMIENIŁO, JEŚLI NIE DLA WŁASNEJ SATYSFAKCJI TO CHOĆBY PO TO, ŻEBY ZMOBILIZOWAĆ JĄ DO NAPISANIA KOLEJNYCH ROZDZIAŁÓW!
Nie mówię oczywiście do wszystkich, bo wiem, że jest sporo osób, które wchodzą i regularnie komentują tego bloga, ale wiem, że większość czytelników po prostu wchodzi, czyta i nie pozostawia po sobie ani śladu.
To trochę jak kradzież, nie uważacie? Bo chyba autorka powiedziała "cenę" jakiej oczekuje w zamian za rozdział, a wiele jest osób, które jej nie zapłaciło.
Przepraszam cię, ines, że się wtrącam, ale nie mogłam się powstrzymać.
Pozdrawiam,
Emmiona.
-
fleur.m
2010/08/29 19:00:56
Wybacz, Kochana, że Dropsów Ci jeszcze nie skomentowałam, ale naprawdę nie miałam weny... Wiesz przecież. Co do treści to bardzo mi sie podobało, mimo niekanonicznego Severusa. Ale był taki uroczy, kiedy się tłumaczył ^ ^ Oh, jak ja bym chciała go przytulic, pogłaskac po główce i ... No taaak, ok, co dalej? Ron to idiota, to wiedzą wszyscy.
A Ty wiesz, że ja KOCHAM Twoje opowiadania! Mam nadzieję, że teraz komentarzy będzie ciut więcej, i że wena to zadowoli :)
Pozdrawiam serdecznie :*
-
okami18
2010/08/29 20:23:14
Hej! Podobała mi się miniaturka ,Ron jak zawsze był opryskliwym burakiem w stosunku do Hermiony kiedy nie robiła tego co chciał. Sama Granger wydaje mi się tylko do połowy kanoniczna (bo jakoś nie wyobrażam sobie by powiedziała Snape'owi prosto w twarz ,że jest bardzo seksowny) ale poza tym bardzo fajnie wyszło :) Poza tym nie przestawaj pisać ,bo to była by wielka strata ;)


p.s. zapraszam do siebie na nowy rozdział - mellisa.blox.pl/html (z Sevem :) )
-
necroganja
2010/08/30 00:23:16

Kwikogenne:D Świetna miniaturka i naprawdę świetne tłumaczenie. Ten fragment mnie zabił:
"A jeśli będzie próbował cię pocałować? Te wąskie, wstrętne wargi spowodują, że wyschniesz i umrzesz."
Z moich ust wydobył się bardzo zły rechot:D
Dziękuję ci za niego, bo mi się humor poprawił. Mam nadzieję, że będzie więcej takich tłumaczeń, ale i również więcej Twojej własnej twórczości którą bardzo lubię, jak zdążyłaś już zobaczyć:D

Necro
-
Gość: Revy14, afex146.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/30 10:10:11
Ekhym, zwykle nie pisze komentarzy ale jesli ma to w czyms pomuc to bardzo chetnie ^.^. Miniaturka ekstra, ale strasznie tesknie za Drogą. Nie moge sie wrecz jej doczekac i wchodze tutaj nieprzybliżajac jakieś 10 razy w ciagu dnia. Mam nadzieje, że jesli KAŻDY będzie tak zaciekawiony tym to napewno da ci komentarz ;). Jesli pan wen obudzi sie i napiszesz nastepny rozdzial, obiecuje z reką na sercu że go skometnuje:D. To caluski :* papa
-
claudianne95
2010/08/30 11:17:40
Ja kocham twoje tłumaczenia. Serio. Dużo bardziej wolę twoją wersję tamtej miniaturki, niż angielski oryginał, bo twoja jest tak... hm, ubarwiona?
Co z tego, że czytam po ang. i to rozumiem, jeśli mogę delektować się polskim wydaniem ? ;p Zdecydowanie powinnaś częściej tłumaczyć.
Kurczę, przez Ciebie miewam zamyślenia, żeby samej spróbować tłumaczyć... No, może kiedyś się zdecyduję. Kto wie ;p
A co do treści miniaturki, to jestem jak najbardziej na tak! Nienawidzę Rona, a on to został należycie potraktowany przez Hermionę. A ten dialog między Hermioną a Severusem.... Ah, moje oczy aż się zaświeciły ;D
Podsumowując, dobra pod względem treści miniaturka, w twoim tłumaczeniu, to znakomite połączenie. Ja chcę więcej!
PS. Czekam na rozdział na Cave! :))
pozdrawiam i życzę owocnej pracy z Panem Wenem!

DOŁĄCZAM SIĘ DO APELU EMMIONY. LUDZIE KOMENTUJCIE, NO! :D
-
lady-clara
2010/08/30 13:48:07
Ładne. Bardzo ładne. Lekkie i przyjemne. Podobało mi się.
Ja cały czas czekam na coś nowego z Twojej strony i mam nadzieję, że nie karzesz mi czekać zbyt długo. :)
Pozdrawiam Ciebie i kapryśnego Wena. ;)
-
angelina23
2010/08/30 16:48:59
Podobało mi się choc twoja twórczośc jest lepsza... POczatek jest super, fajna fabuła, ale koniec nei przekonał mnei. Severus nie jest kanoniczny , zachowuje sie jak dla mnei dziwnie. cala dyskusja miedzy ronem i hermiona jest super, idealna.
Co do tłumaczenia, jak zwykle przetłumaczyłaś dobrze, plynnie sie czyta...
Angel
-
Gość: clarisse, afaq148.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/30 21:15:20
ha, wczoraj czytałam to po angielsku;) i cieszę się bardzo że i tłumaczenie (bardzo zacne zresztą) się pojawiło;) Pozdrawiam i dużo Wena życzę;)
-
Gość: sunny_flower, host18811713360.waldex.3s.pl
2010/08/31 13:17:08
hejka :)
Twój blog poleciła mi moja dawna przyjaciółka i... nie żałuję :) jesteś WSPA-NIA-ŁA, naprawdę. świetne pomysły i świetne dialogi, po prostu rozbawiłaś mnie do łez. jedno co mi się nie spodobało to to, że nie dokończyłaś opowiadań pt. "Skarpa" oraz "Droga".
ogólnie jestem zachwycona i byłabym szczęśliwa gdybyś powiadamiała mnie o nowych notkach. TU : 3740250 lub TU : www.stworzona-by-biec.blog.onet.pl
jeśli nie masz nic przeciwko dodam cię do linków ;)
-
mionka94
2010/08/31 18:59:09
Super :)
Dawno się tak nie uśmiałam xD Chociaż nie. Kabaret Neo-Nówka przebija wszystkich i wszystko. Szczególnie skecz "Niebo".
Ale nie piszę tego, by opowiadać o kabaretach :) Zabawne, kwikogenne, ale szkoda, że nie dłuższe. O ile dobrze zrozumiałam, to jest to tłumaczenie. Może napiszesz ciąg dalszy? Sądzę, że autorka się nie obrazi :)
Pozdrawiam i zapraszam do siebie na bloga! Rozdział 28 :)
mionka94
-
nox92
2010/09/02 20:44:10
Nadrabiam, nadrabiam ;d. Bardzo ładna miniaturka. Szkoda tylko, że tak krótko ;d. Weny. Pozdrawiam Nox.
-
shanica.ss
2010/09/04 13:30:13
Obiecałam, że przeczytam i skomentuję, a więc jestem! :D
Mini bardzo mi się podoba, tylko kurcze, czemu Wy ostatnio tak krótko piszecie... To mogłaś chociaż rozwinąć :d Ale sam pomysł super! ;) Lecę czytać drogę! :D
-
m.92
2010/10/23 17:54:58
Rzeczywiśie dość szybko się to rozwinęło. Ale miniaturka, to miniaturka, prawda? :)
Co do treści, to spodobało mi się, że Hermiona tak odważnie oznajmiła Snape'owi, jaka jest prawda. Gryfonka w każdym calu :) A Snape...hmmm. Raczej by ją nieźle pojechał za to, co o nim Weasleyowi mówiła. Choć nie wykluczam i takiej reakcji. Gościu to w końcu jedna, wielka, czarna, wredna, chodząca zagadka i nigdy nie wiesz, co zrobi. Cóż, przyznaję pani, panno ines pięćdziesiąt punktów ;D
-
charlotte89
2011/08/05 19:20:15
Rozmowa Rona i Hermiony była świetna. Mimo że miałam ochotę palnąć Ronalda w ten pusty łeb. A końcówka... jak to mówią, cud, miód i orzeszki :)
Dodaj komentarz »
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog